Nie ma klimatu

1_2010Nie ma klimatu – Edward Garścia

Informacje o kopenhaskim szczycie zbiegły się ze spekulacjami na temat ustąpienia ze stanowiska ministra środowiska prof. Macieja Nowickiego. I tak się stało. Profesor Nowicki podał się do dymisji, która przez prezesa Rady Ministrów została przyjęta.

W swoim oświadczeniu minister Maciej Nowicki powiedział m.in.:

„Moją misję uważam za zakończoną. Dwa lata temu przyjąłem zaproszenie do rządu premiera Tuska. Wyraziłem zgodę na propozycję premiera, aby uporządkować kilka spraw, które mnie bolały, kiedy patrzyłem na działania resortu środowiska.

Były to m.in. mnożące się konflikty z Unią Europejską, np. w sprawie Rospudy, słaba absorpcja środków wspólnotowych, przewlekłe procedury środowiskowe, Natura 2000 i ogólne słabe funkcjonowanie resortu.

Dziś po 2 latach ciężkiej pracy, mogłem zameldować premierowi, że wszystkie te sprawy zostały załatwione, pozycja Polski uległa wzmocnieniu i w Unii, i na arenie międzynarodowej. Ale udało się też zrobić znacznie więcej. Udało się przyśpieszyć realizację procedur inwestycyjnych w dziedzinie autostrad, zmienić myślenie o środowisku. Polacy mają świadomość, że to jeden z sektorów gospodarki. Jak wiemy z sondaży, Polacy z większą rozwagą podchodzą do spraw środowiska i klimatu, co mnie bardzo cieszy, ponieważ świadczy o ich odpowiedzialności.

Uporządkowałem prawo, aby było zgodne z unijnym, przygotowałem światową konferencję klimatyczną COP 14 w Poznaniu i myślę, że Polska może być dumna z bardzo dobrych ocen na temat naszego przygotowania, które otrzymaliśmy z całego świata. Przez wiele miesięcy prowadziłem trudne negocjacje pakietu klimatyczno-energetycznego. Udało się również sfinalizować pierwsze transakcje sprzedaży jednostek emisji AAU.

Do wczoraj byłem prezydentem Konwencji Klimatycznej ONZ. Wczoraj też przekazałem tę funkcję minister Danii i jest to dla mnie symboliczny moment wypełnienia misji. Po 45 latach pracy było to zamknięcie piękną klamrą tego wszystkiego, co udało mi się w życiu zrobić.

Z tych względów, a nie żadnych innych poprosiłem Pana Premiera o przyjęcie mojej rezygnacji”.

Trzeba przyznać, że te dwa lata były okresem morderczej pracy uwieńczonej dokonaniami, o których mówi prof. Nowicki.

Ale rezygnacja z kontynuowania tej działalności ma według mnie i inne podłoże.

Kilka miesięcy przed powołaniem prof. Nowickiego na stanowisko ministra środowiska pytałem (AURA 10/2007): „Panie Profesorze, ochrona klimatu jest jednym z najważniejszych problemów, jakie stoją przed ludzkością. W jego rozwiązywaniu musi uczestniczyć również nasz kraj. Jakie są możliwości realizacji zadań, nakreślonych przez Komisję Europejską, tj. osiągnięcia w 2020 r.: obniżenia emisji CO2 o 20%, zmniejszenia zużycia energii o 20% i zwiększenia udziału energii odnawialnej w bilansie energetycznym do 20%?”

W odpowiedzi usłyszałem: „Uważam, że kierunki nakreślone przez Komisję Europejską są jak najbardziej słuszne, a szczególnie dla Polski, mamy bowiem duże zaległości i duże możliwości, np. podniesienia efektywności procesów energetycznych, oszczędności energii, odzysku ciepła odpadowego oraz pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Decyzje Komisji Europejskiej będą znakomitym bodźcem do tego rodzaju działań.

Czy wyznaczone cele będą osiągnięte? To duży znak zapytania. Osiągnięcie ich wymaga wielkiego wysiłku inwestycyjnego, a przede wszystkim koordynacji już realizowanych zadań i wspomagania ich wielkim programem narodowym. Jeśli takiego programu nie będzie, jeśli politycy nie zdadzą sobie sprawy, że to jest najważniejszy problem, tak dla gospodarki, jak i dla społeczeństwa, problem nr 1 z punktu widzenia społecznego, ekonomicznego i ekologicznego, to tych wskaźników nie osiągniemy”.

Niestety politycy nadal nie zdają sobie sprawy z ważności tych problemów i nie ma odpowiedniego klimatu, aby taki program powstał.